Renske – świeże mięso kurczak z fasolką szparagową

Mokra karma to dla Kamy podstawa pożywienia. Stąd staram się wybrać dla niej karmy smakowo dobre jak i jakościowo jak najbardziej odpowiednie, by nie brakowało w pożywieniu minerałów.
Kolejny raz zaciekawiła mnie karma firmy Renske, przy czym nie jest to karma bytowa, a jedynie uzupełniająca.
Marka Renske jest firmą rodzinną, założoną w  1993 roku w Holandii. Istotą i podstawą działalności naszej firmy jest miłość oraz dbałość. Miłość do kotów i psów,  które zawsze czekają na swoich opiekunów i są bezwarunkowo lojalne. I dbałość o jakość pożywienia  dla nich. 
Wierzymy, że w naturze tkwi źródło naszego zdrowia. Siła natury jest dla nas inspiracją w tworzeniu nowych produktów.  Dlatego dostarczamy karmy, przysmaki i suplementy  dla zwierząt domowych, które opierają się na tej filozofii.


Firma Renske w codziennej działalności stosuje proekologiczne rozwiązania od pro-ekologicznej nowoczesnej linii produkcyjnej, poprzez stosowanie wyłącznie ekologicznie czystych surowców spożywczych oraz w pełni degradowalnych opakowań do hybrydowych środków transportu.>Więcej o Renske<

Na wystawie zakupiłam kilka karm Renske i będę testować je sukcesywnie.
W dniu wczorajszym Kama dostała Kurczaka z fasolką szparagową.

Przeznaczenie:

Uzupełniająca mokra karma dla kotów w postaci delikatnych kawałków mięsa.

Skład:

świeży kurczak (45%), fasolka szparagowa (4%), bulion.

Niestety NIGDZIE nie znalazłam informacji na temat składników analitycznych. Szukałam nawet na stronie producenta. Brak takich wiadomości bardzo mnie niepokoi i powoduje, że jestem nieufna jeśli chodzi o karmę dla moich kotów.

Karma jest w formie jakby porwanego mięska z kurczaka, widać wyraźnie kawałki fasolki. Niestety to wszystko pływa w wodzie, którą kot szybko wypija i zostawia mięso, które następnie szybko wysycha.

Podsumowanie:

Nie do ko}ca polecam karm Renske kurczak + fasolka szparagowa. Nie mam żadnych danych szczegółowych o tej karmie, nie mam podanych składników analitycznych. Mięso jest w wodzie, przy czym uważam, że mimo wszystko fajniej byłoby umieścić zawartość puszki w jakimś sosie.

O produktach firmy Renske można więcej przeczytać na Facebook , przy czym ten wpis nie jest w żaden sposób sponsorowany.

Niestety karma zawiera bardzo mało tauryny (która jest niezbędnym aminokwasem w diecie każdego kota) bo tylko 300mg, przez co nie może być podstawą kociej diety, tylko smacznym uzupełnieniem. Składowo reprezentuje się całkiem dobrze, jednak brakuje mi tutaj dokładniejszej informacji o tym co dokładnie z kurczaka, indyka czy wołowiny zostało użyte do jej produkcji. Poza tym więcej minusów nie zauważyłam.

Jeżeli chodzi o puszeczki Cat Fresh i Cat Fresh Meat, koty grymasiły przy Łososiu z linii Cat Fresh Meat. Inne warianty zjadły bez problemów (nawet tuńczyka :O!) i tak jak w przypadku karmy BIO nie miały żadnych problemów.  Jednak te karmy również nie mogą być podstawą diety, a uzupełnieniem, ze względu na małą ilość tauryny.

 
 

 

Podsumowując test, karma w moim odczuciu sprawdziła się dobrze. Koty również nie mogły na nią narzekać, wręcz przeciwnie jadły ją z ogromnym apetytem i smakiem. Czy kupiłabym ją? Sądzę że tak, po tym teście mam co do niej zaufanie. Wiem że kotom nic po niej nie było i że ją polubiły.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.