Hodowla czy schronisko?

Od dawna chodzi mi po głowie pomysł napisania bardzo ważnego artykułu. Mianowicie czy wybrać kota ze schroniska czy z hodowli i dlaczego.

Podkreślam oczywiście: decyzja o kocie powinna być podjęta rozważnie. Kot zamieszka z Tobą na kilkanaście lat. To nie tylko zabawa, ale też niejednokrotnie wydatki, nie tylko związane z jedzeniem czy żwirkiem, ale także z opieką weterynaryjną Twojego podopiecznego.

Oczywiście skreślamy z założenia zakup z pseudohodowli, o tym pisałam już kilkakrotnie, pisałam też jak wybrać dobrą hodowlę.

Dlaczego szukasz kota?

To pytanie powinieneś zadać sobie na samym początku. Chodzi o odpowiedź na bardzo proste pytanie: czy podoba Ci się określona rasa kotów i dlatego chcesz mieć kota? A może chcesz mieć kota, bo żal Ci kotów, które głodują i cierpią? Ważna jest motywacja.

Dlatego jeśli szukasz kota rasowego – kupisz go od hodowcy.

Jeśli chcesz przygarnąć kota dlatego, że żal Ci kotów głodujących i zamarzających na  ulicach przygarniesz go ze schroniska lub fundacji. Pamiętaj jednak, że możliwe, iż będzie trzeba poświęcić zwierzakowi nieco czasu i pieniędzy. Często jednak otrzymujemy kota wyleczonego, przebadanego, ale po przejściach.

Podaż = popyt

Czy zauważyliście na wystawach pewną mode na rasy? Niektóre są, a innych praktycznie nie ma? To taka moda, czasem sztucznie kreowana, czasem nie. czasem jest tworzony mit o jakiejś rasie i wtedy wszyscy chcą mieć kota danej rasy. Ale: Koty na sprzedaż są efektem zapotrzebowania na nie – gdy nie ma kupujących, to nikt ich nie rozmnaża. Takie jest brutalne prawo rynku. Hodowla niestety to takie małe przedsiębiorstwo. Oczywiście kochamy koty, ale na dłuższą metę nikt nie będzie tylko dokładał do kotów i miał kociąt, których nie może sprzedać.

Z drugiej zaś strony – koty w schroniskach, fundacjach itp. to efekt braku odpowiedzialności ludzi, którzy albo kota wyrzucili, albo nie wysterylizowali kotki lub nie wykastrowali kocura, albo też zabili (celowo lub nie) matkę kociąt wolno żyjących (dzikich).

Nigdy nie emocje!

Nie kupuj kota z litości. Nie ważne od kogo, czy to z hodowli, czy z pseudohodowli. Nie lituj się, że panują tam złe warunki, że ratujesz życie zwierzaka. Jeśli chcesz to zrobić – idź od razu do schroniska. Jeśli bowiem uratujesz takiego kota – utwierdzisz pseuducha w tym, że jego działanie jest właściwe. Jednocześnie zachęcisz go do tego, by dalej tak postępował. Jeśli chcesz NAPRAWDĘ pomóc takim kotom – zawiadom policję lub TOZ.

Nie daj się też nabrać na “okazje”, że kupisz super kota za super niską cenę, bo jest ostatni z miotu. Pamiętaj – za rodowód hodowca płaci obecnie 30 zł, więc nie słuchaj, że są to jakieś straszne pieniądze i akurat “proszę pani ten kociak jest bez rodowodu, bo tak drogo to kosztuje”. Pamiętaj też, że kupując kota za 600 zł na 100% masz gwarancję, że nie był żywiony dobrą karmą, nie żył w dobrych warunkach. I oczywiście wątpliwa pozostaje opieka weterynarza zarówno nad matką jak i kociakami.

Nie daj się też wciągnąć w dyskusje, że powinieneś wziąć kota ze schroniska, podczas, gdy Tobie w rzeczywistości podoba się jedna konkretna rasa kotów i wcale nie chcesz kota ze schroniska. To tak nie działa, że sztuka kota = sztuka kota. Jeśli ktos marzy o konkretnym kocie to nie da się go na siłę uszczęśliwić innym, zupełnie inaczej wyglądającym kotem.

Czy hodowla = drożej?

Czy kot kupiony z dobrej hodowli jest droższy niż kupiony w pseudohodowli. Otóż niekoniecznie. Poczałkowo się tak wydaje, gdyż zapłacisz mniej.

Ale…

Kot w dobrej hodowli to kot zdrowy, gdzie rodzice są przebadani genetycznie i odpowiednio dobierani. Taki kot jest odpowiednio zsocjalizowany, nauczony korzystać z kuwety, drapaka itp. Poza tym rodowód u kota potwierdza, że możemy oczekiwać cech wyglądu czy charakteru, które są przypisane danej rasie. Mimo, że koty to indywidualiści to w przypadku ras z długą historią można pożądać pewnych cech.

To jak pomóc zwierzakom w schroniskach?

Zwierzakom w schroniskach można oczywiście pomagać inaczej, niż zabierając je do domu. Można zbierać dary dla konkretnego schroniska, można wspierać wirtualne aukcje itp.

Można również w niektórych schroniskach zostać opiekunem wirtualnym.

Zachęcam do takiego wspierania.

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.