Dlaczego nie kot po 8 tygodniu?

Większość hodowców wydaje kocięta co najmniej po ukończeniu 12 tygodnia życia.

Ale właściwie dlaczego?

Czy tylko dlatego, że takie są przepisy?

Otóż okazuje się, że nie. Dla niektórych, nawet zarejestrowanych hodowców, nawet przepisy nie mają znaczenia. Wydają kocięta wcześniej.

Jak to wygląda z punktu widzenia hodowcy?

Kociak żywi się wyłącznie mlekiem matki do 4 tygodnia życia. Nie wymaga wówczas kuwety, zużywa minimalne ilości jednorazowych higienicznych podkładów (niektórzy używają zużytych ręczników…).  Jego potrzeby od strony człowieka są niewielkie.

Po 4 tygodniu życia zmienia się to diametralnie. Kociak bowiem zaczyna zjadać stały pokarm. Na początku papki, potem bardziej stały. Nie wnikamy tu jakim pokarmem karmi hodowca. I zaczyna korzystać z kuwety, gdyż matka przestaje wylizywać brzuch by prowokować wypróżnienie. Kociaki wypróżniają się same.

Tym samym rosną koszty utrzymania miotu – w zależności od jego wielkości trzeba dostarczyć karmę oraz żwirek. A żwirku niestety idzie w ilościach nieprzebranych.

To są najpoważniejsze koszty w hodowli. Nie liczymy tu kosztów szczepień – ok. 100 zł od szczepienia, czy chipowania – ok. 60-70 zł. To przy cenie karmy i żwirku stanowi promil.

Stąd niektórzy hodowcy oddają kocięta w wieku 8 tygodni. Niezaszczepione, niezaczipowanie.

Na co narażają tacy hodowcy kocięta wydając je w 8 tygodniu życia?

Choroba

Przede wszystkim powinniśmy mówić tu o skutkach zdrowotnych. Od urodzenia kocięta otrzymują pakiet przeciwciał od matki.  Przeciwciała te dostają maluchy wraz z siarą. Dlatego więc kluczowa w odporności malucha jest ta pierwsza doba. Ważna jest bowiem nie tylko ilość wypitej siary, ale też jej skład, w tym ilość przeciwciał. Przeciwciała chronią kocięta do 6 tygodnia życia, po czym ich ilość maleje. Stąd ważne jest zaszczepienie kociąt. Tu jest jeszcze jedna ważna rzecz – odporność, jaką kocięta dostały od matki jest na drobnoustroje, które matka “zna”, a więc te, z którymi zetknęła się do 2 tygodni przed porodem.

Kocięta są szczególnie narażone na zachorowania, bo mają jeszcze słaby układ odpornościowy.

Tak więc wydanie kociaka, który jest niezaszczepiony może w konsekwencji łączyć się z jego chorobą a nawet śmiercią.

Socjalizacja

Koty zabrane zbyt szybko z grupy mogą mieć problem z akceptacją innych zwierząt w swoim otoczeniu.  Kocięta mogą również przejawiać niewłaściwe zachowania kuwetowe lub behawioralne: drapanie niewłaściwych miejsc itp.

Zabranie kociaka w tym wieku z jego grupy rówieśniczej ogranicza jego rozwój ruchowy, rozwój motoryczny. Zwierzęta uczą się poprzez naśladowanie – zabrane z grupy nie będą miały kogo naśladować.

Kocię zabrane wcześnie od matki może mieć również problem z higieną własną.

Czy warto?

Cały czas podkreślam, że z punktu widzenia nabywcy to zaoszczędzenie pieniędzy. Kupuje w końcu “takiego samego” kota znacznie taniej.  Czy jednak stawiając po obu stronach wagi warto? Raczej nie.. Kociak odebrany za wcześnie od matki to niestety wyłącznie kłopoty. To problemy ze zdrowiem, jedzeniem, załatwianiem się. To podatność na choroby, problemy z socjalizacją i zachowaniem.

Każdy podejmuje własna decyzję czy te kilkaset złotych więcej warte jest wiecznego prania dywanu i wymiany podrapanej kanapy.