Jak zapewne wiecie, bardzo często rozmawiam z wieloma hodowcami o marketingu hodowlanym i sensie prowadzenia stron internetowych. Często słyszę, jak mówią: „Wiem, że muszę zamieszczać materiały w mediach społecznościowych”, ale to tyle; rzadko kiedy te media społecznościowe stoją za jakimś planem, a jedynie informacja, że go potrzebują.
Chciałabym więc pochylić się nad tym, jaką rolę powinny pełnić media społecznościowe w ogólnym planie marketingowym, cel zamieszczania materiałów o hodowli, co powinno się w tych materiałach znaleźć znaleźć, a także kilka rzeczy, których nie powinno się w mediach społecznościowych znaleźć.
Cel zamieszczania materiałów na mediach społecznościowych
Po pierwsze, omówmy cel posiadania mediów społecznościowych (www, FB, instagram, tiktok). Po co w ogóle to mieć?
Media społecznościowe powinny być priorytetem w Twojej hodowli. Posiadanie mediów społecznościowych ma jeden cel – sprzedaż kociąt. To zabawne, jak często o tym zapominamy. A jeśli chodzi o media społecznościowe, jak możemy je wykorzystać, aby pomóc nam sprzedawać kocięta?
Poprawia SEO
Po pierwsze, posiadanie mediów społecznościowych może poprawić Twoje SEO. To znaczy… Google uwielbia, gdy dodajesz nowe treści do swojej witryny. Oznacza to, że witryna jest stale aktualizowana, a co za tym idzie, treści są aktualne i świeże. Google będzie klasyfikować witryny, które są regularnie i niedawno aktualizowane, jako lepsze, o ile wszystkie inne czynniki nie ulegną zmianie.
Niektórzy hodowcy zauważają, że po wprowadzeniu aktualizacji i zmian na stronie internetowej mogą odnotować znaczny wzrost liczby osób odwiedzających. To tak, jakby Google nagradzało ich w wynikach wyszukiwania za aktualizowanie informacji.
To jest właśnie pierwszy cel mediów społecznościowych: umożliwienie dodawania treści do witryny, gdy reszta witryny działa już sprawnie.
Powód, dla którego warto wysyłać biuletyn e-mailowy ze strony www
Ciekawą forma pozyskania potencjalnych nabywców kociąt jest newsletter. To o wiele szybsze i sprawniejsze niż korzystanie z mediów społecznościowych, a przy tym mniej pracochłonne. ALE pierwsze pytanie, jakie zadają sobie ludzie, brzmi: „Co mam napisać? Nie mogę po prostu mówić ludziom, że mam cały czas dostępne kocięta!?”. To prawda! Czytelnicy będą bardzo znudzeni, jeśli będziesz ich informować tylko o dostępnych kociakach na sprzedaż; dlatego dodając wartość do swoich e-maili – poza samą informacją o dostępności kociaków – zyskasz wyższy współczynnik otwarć. To będzie trochę inne dla każdego, ale wysłanie wiadomości o dodaniu artykułu na stronie internetowej to świetny powód, aby wysłać e-mail do wszystkich.
Sprzedaj swój autorytet
Służy również jako sposób na zareklamowanie swojego autorytetu jako hodowcy. Dzięki internetowi i rozwoju transportu, ludzie mogą kupić kota niemal wszędzie, więc konkurencja jest spora. Jednym ze sposobów na wyróżnienie się jest pokazanie swojego autorytetu i doświadczenia, tego, czym się wyróżniasz i dlaczego jesteś lepszy, za pośrednictwem swojej strony internetowej. Czy jesteś szczególnie pasjonatem czegoś, co zmieniło sposób, w jaki hodujesz swoje koty? Czy jest jakiś szczególny powód, dla którego kochasz swoją rasę? Czy jest jakaś technika, którą opracowałeś i którą uwielbiasz? Wszystkie te rzeczy pomogą Ci się wyróżnić, sprzedać swój program i, zasadniczo, sprzedać siebie jako hodowcę kotów.
Oszczędza Twój czas
To drobna, ale ważna kwestia, ale prowadzenie bloga może zaoszczędzić Ci czasu. Jeśli potencjalny klient zada Ci pytanie, a Ty masz na ten temat artykuł na blogu, możesz po prostu powiedzieć: „O tak! Napisałem cały artykuł na ten temat, podeślę Ci link!”. Zamiast wyjaśniać to przez 15 minut lub wysyłać ogromną ilość SMS-ów, możesz skorzystać z linku do bloga! Wystarczy go wysłać, a rozmowa się zakończy, Twoja strona internetowa właśnie zyskała większy ruch i gotowe!
Sprzedaj swoje kociaki
Następnie, Twoim celem jest sprzedaż kotów. Wspomniałam o tym trochę wcześniej, ale chcę to jeszcze raz podkreślić: celem Twojej strony internetowej i bloga jest sprzedaż kociaków. Wszystko, co piszesz na blogu, powinno mieć to na uwadze, przynajmniej w głębi Twojej świadomości, jeśli nie na pierwszym planie.
Jaką treść powinieneś mieć?
Skoro już wiemy, jaki jest cel bloga… jakie treści na nim zamieszczać? Jakie tematy będą dobre na wpisy? Co powinno znaleźć się na stronach internetowych, a co nie powinno znaleźć się na blogu ani stronie internetowej? Wszystkie te pytania są trafne.
Najlepiej byłoby, gdyby Twoje wpisy na blogu pogłębiały wiedzę użytkowników na temat rasy, Twoich kotów i programu hodowlanego, ale w taki sposób, aby nie było to konieczne do dokonania zakupu. Na przykład, omówienie sposobu selekcji kotów jest bardzo przydatne. Ten proces – w odniesieniu do kupujących – powinien być opisany na stronach głównych Twojej witryny. ALE jeśli masz ciekawą historię o tym, jak zmieniłeś sposób selekcji, czego się nauczyłeś i dlaczego wprowadziłeś tę zmianę, to będzie to świetny artykuł na bloga.
W tym przykładzie kupujący nie musi zapoznać się z treścią książki przed zakupem kota. Ale gdyby przeczytał ją wcześniej, miałby głębsze zrozumienie dla Ciebie, Twojego programu hodowlanego i kota, którego od Ciebie otrzyma. Podobnie, poprzedni kupujący, którzy są zaangażowani w Twoją podróż, z przyjemnością usłyszą historię o tym, jak się rozwijałeś, wiedząc, że są jej częścią.
Omówmy kilka typowych pomysłów na treść wpisów na blogu.
Informacje o rasie
Informacje o rasie to chyba najprostsza rzecz, jaka przychodzi na myśl. Chodzi o to, żeby nauczyć ludzi czegoś o rasie. Kupujący przychodzą do nas na wiele sposobów i z różnym poziomem wiedzy – lub jej brakiem – na temat naszych ras, więc jeśli możemy ich edukować, budujemy z nimi relację i zaufanie. Docenią ten wysiłek i chętniej kupią od ciebie kota.
Oto kilka typowych pomysłów, które możesz umieścić na swoim blogu:
- Kolory i wzory – Jeśli Twoje koty występują w różnych kolorach lub wzorach, zrób im zdjęcia i umieść je na swojej stronie internetowej z podpisami. .
- To samo dotyczy faktury sierści, zwłaszcza jeśli Twoje psy mają różnorodną fakturę. Możesz wyjaśnić, dlaczego istnieją proste i falowane sierści i co to oznacza w kontekście wymagań pielęgnacyjnych i wyglądu.
- Potrzeby pielęgnacyjne to kolejny temat, który hodowcy chętnie omawiają na swoich stronach. Wiele osób decyduje się na koty z potrzebami pielęgnacyjnymi, aby uniknąć alergii, ale nie wiedzą, na czym ta pielęgnacja polega. Możesz napisać artykuł na blogu o różnych teksturach, ich genetyce i różnicach w praktycznym zastosowaniu, na przykład: ta jest łatwiejsza w czesaniu, ale efekt pielęgnacyjny tej utrzymuje się dłużej. Następnie możesz napisać kolejny artykuł o pielęgnacji między wizytami i o tym, jakie narzędzia polecasz.
- Wzbogacanie i ulubione aktywności, które uwielbiają Twoje koty. To ciekawe artykuły, które można przygotować i które pomogą ludziom wyobrazić sobie życie z kotem– co jest częścią sprzedaży tego stylu życia – ale nie jest to obowiązkowe, więc nie pasuje do serii e-maili o kociakach.
Wszystko to pomaga ludziom lepiej zrozumieć, co wiąże się z posiadaniem własnego psa.
Pytania, które ludzie ciągle zadają
Czy zauważyłeś, że ludzie często zadają pytania, które nie są konieczne, aby mieć kota, ale na które często odpowiadasz? To świetne artykuły na bloga.
Na przykład, możesz mieć artykuł na temat stosowania kuwet elektrycznych. Są one dość popularne wśród właścicieli kotów. Mogłabym napisać artykuł na moim blogu, omawiając zalety i wady kuwet elektrycznych. Ponownie, nie jest to wymagane przy zakupie kota i może nigdy nie pojawić się w rozmowie, ale jest to na tyle częste pytanie, że dobrze byłoby, gdyby ludzie zajrzeli na bloga.
Ponownie, odpowiadając na te pytania zaoszczędzisz czas, ale jest to również ciekawsze niż po prostu podanie w wiadomości e-mail informacji „Dostępne kocięta”.
Ciekawostki
Ciekawostki to kolejny świetny temat na Twojego bloga. Są one angażujące w lekturę i mogą działać jak artykuły, które przyciągają Twoją uwagę w internecie, gdy nie możesz powstrzymać się od myśli: „Chcę wiedzieć więcej!”.
Ciekawie byłoby omówić rasy, które ukształtowały Twoją konkretną rasę. Ciekawie byłoby omówić rasy i ich wpływ na końcowy rezultat w przypadku kota egzotycznego.
Mogą być ciekawymi artykułami, które można znaleźć w wyszukiwarce Google, co, jeśli nic innego, poprawi Twoje SEO. To również świetne artykuły do zaprezentowania swojego autorytetu w tej dziedzinie.
A co z długością i częstotliwością publikowania wpisów na blogu?
Nienawidziłeś pisania wypracowań na zajęciach z polskiego? Może sama myśl o napisaniu posta na bloga brzmi wyczerpująco. Jeśli czujesz, że pisanie posta na bloga na swoją stronę internetową Cię przeraża, to powiem Ci, że nie musi to być ani bardzo intensywne, ani skomplikowane.
Żeby dać Ci wyobrażenie, artykuł na blogu może mieć zaledwie 500 słów… no cóż… pomyśl o e-mailu składającym się z 5 akapitów.
Oczywiście możesz napisać dłuższą, ale nie jest to konieczne. Zazwyczaj piszę, aż czuję, że wyjaśniłam to, co chciałam wyjaśnić – czasami to 300 słów, czasami 1500. Możesz też dodać zdjęcia do tekstu, aby był łatwiejszy w odbiorze i ciekawszy.
Jeśli chodzi o częstotliwość, uważam, że jeden wpis na blogu miesięcznie to wszystko, czego potrzebujesz. Nie musisz ciągle dodawać mnóstwa informacji. Prawda jest taka, że nie działamy w branży, w której ludzie chcą o niej ciągle czytać, chcą po prostu być na bieżąco. Publikowanie w miarę interesującego artykułu na blogu raz w miesiącu to wszystko, czego ludzie naprawdę chcą się dowiedzieć lub usłyszeć, współpracując z hodowcą.

